review #2 - Holiday Nail Color, Golden Rose, 73

12:30:00 AM

Dziś post nietypowy - przychodzę do Was z recenzją. Choć od początku planowałam, że co jakiś czas będę tu recenzowała wybrane kosmetyki, to do tej pory udało mi się to tylko przy okazji bazy pod cienie firmy Avon. Wakacje jednak minęły, ja postanowiłam wziąć się za siebie, tak więc i na blogu obiecuję poprawę - pisać więcej i bardziej regularnie. Przy okazji wczoraj zmieniłam layout - na stary już od dłuższego czasu nie mogłam patrzeć, ale jakoś nie miałam czasu go przerobić... W końcu mi się tu podoba! :D Wracając do tematu...

Panie i panowie, przedstawiam Wam lakier strukturalny od Golden Rose. Jest to seria Holiday, numer 73. Kolor... zielony.





Od dawna chodziłam z zamiarem zakupu tego lakieru. Co prawda planowałam nabyć jasny róż, ostatecznie jednak zmieniłam zdanie. Napis na buteleczce głosi: "Holiday Nail Color zapewnia efekt cukrowej posypki o matowym wykończeniu" - czyli powinno być prosto i efektownie. 

Lakier udało mi się złapać na przecenie. Cena regularna to niecałe 13 zł, ja kupiłam go dwa złote taniej. Zawsze coś. 

W tej cenie otrzymujemy dość rzadki lakier z klasycznym pędzelkiem. Maluje się nim łatwo i przyjemnie. Niestety, nie wiem czy to wina konsystencji czy koloru, ale moim zdaniem nawet przy dwóch warstwach pojawiają się prześwity (widać to np. gdy patrzy się pod światło). Inna kwestia, że mam bardzo delikatne, cienkie paznokcie i przy jasnych kolorach ciężko mi uzyskać dobre krycie. Wbrew moim obawom drobinki "piasku" nie utrudniają malowania.








Pierwsze wrażenie: zwykły brokat. Kiedy jednak lakier wysechł zaczęłam dostrzegać to "matowe wykończenie". Faktycznie lakier sam w sobie jest lekko matowy, ale efekt psują błyszczące drobinki. Nie występują one we wszystkich kolorach, więc jeśli komuś zależy wyłącznie na strukturze - może to uzyskać. Ale nie zielonym ;)

Efekt jest naprawdę ładny. Podoba mi się kolor, który z jednej strony jest dość kontrowersyjny (kto maluje paznokcie na zielono?!), a z drugiej subtelny. Połyskujące drobinki nie są dominujące, więc nie psują całego efektu, choć w mojej głowie zbyt mocno kojarzą się z brokatem. Co prawda brokat na paznokciach mi nie przeszkadza, ale kupując piasek (lub jak to producent określa "cukrową posypkę") oczekiwałam piasku. Po prostu.





Trwałość określiłabym jako przeciętną. Na kciukach i palcach wskazujących miałam odpryski już pierwszego dnia po pomalowaniu. Mam jednak miękkie paznokcie i spotyka mnie to przy większości lakierów jakich używam. Na pozostałych paznokciach dostrzegłam po trzech dniach powoli ścierające się końcówki. Jest nieźle. Dodam tylko, że jestem dość mocno przewrażliwiona na punkcie źle pomalowanych paznokci i zwykle przy pierwszych niedoskonałościach sięgam po zmywacz. W tym przypadku jednak małe odpryski po prostu nie rzucają się w oczy. Nie wiem czy to efekt koloru czy faktury - ale lubię to! :D

Podsumowując: lakier mógłby być trochę gęstszy, by lepiej krył. Poza tym przydałby się większy wybór kolorów - choćby po to, by móc zadecydować czy chcemy wersję z błyszczącymi drobinkami czy bez. Jestem jednak zadowolona z zakupu - cena nie jest najwyższa, a efekt naprawdę elegancki i interesujący. Już nie mogę się doczekać aż paznokcie wrócą do typowej dla mnie długości szponów - zobaczymy jak wtedy będzie się prezentował.

 

You Might Also Like

16 komentarze

  1. Uwielbiam te lakiery, najchętniej wykupiłabym wszystkie wersje kolorystyczne i jeszcze zrobiła zapas na przyszłość :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oj tak, też rozważałam tę opcję :D Ale póki co stanęło na zieleni... Choć pewnie i tak zainwestuję w ten jasny róż, co mi się tak podoba ;D

      Delete
  2. świetny laker,u mnie lakiery z GR dosyć dobrze się sprawdzają :)
    pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    ReplyDelete
  3. Wygląda całkiem fajnie:-) bardzo mi się podobają takie lakiery, nie wiem czemu jeszcze żadnego nie mam; -)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Też nie wiem :P Koniecznie musisz nadrobić ;)

      Delete
  4. faktycznie lakier za rzadki... ale kolor jest sliczny :)

    ReplyDelete
  5. Goldenrosy niestety maja to do siebie, ze sa bardzo rzadkie, ale grunt, ze dobrze wyglada ;)

    ReplyDelete
  6. te lakiery zaczynają mi się podobać coraz bardziej, zaczęłam od 3 teraz mam 8 i nadal jest kilka, które mi się podobają :)

    ReplyDelete