review #3 - Apocalips, Rimmel

2:54:00 AM

Dziś przychodzę do Was z recenzją. Będzie o szmince, która mimo licznym wad, podbiła moje serce. Moje drogie Panie, przedstawiam Wam... Apocalips od Rimmel!

zdjęcie producenta
Apocalips kupiłam pod wpływem impulsu, jakoś przed wakacjami. Weszłam do drogerii w poszukiwaniu delikatnej pomadki na co dzień... I gdy zobaczyłam wściekle różowy produkt od Rimmel, wiedziałam już, że bez niego nie wyjdę. Mimo, że cena do najniższych nie należy (dałam jakoś ponad 20 zł).



Kolor jest dokładnie taki, jak na opakowaniu. Intensywnie różowy, z mocnym połyskiem. Rimmel twierdzi, że otrzymamy efekt lakierowanych ust - i faktycznie, jest! Usta przepięknie się błyszczą. Ponadto wydają się pełniejsze - kolor+połysk dają efekt maksymalnego powiększenia. Wizualnie - jak najbardziej na TAK!



Gorzej z trwałością. Szminka niestety najlepiej trzyma się na twarzy, policzkach, dłoniach... Gorzej z ustami. Wystarczy, że mamy rozpuszczone włosy i zawieje wiatr. Efekt różowej twarzy - gwarantowany. Testu pocałunków także nie zdała. Poza tym mam wrażenie, że usta są lepkie i ciężkie, co jednak mi osobiście nigdy nie przeszkadzało.

Aplikator również nie zachwyca. Co prawda gdy nabierzemy wprawy okaże się być w miarę praktyczny, ale wcześniej długo będziemy się męczyć z idealnym konturem. Mała rada - gąbeczkę przed nałożeniem szminki najlepiej bardzo dokładnie wytrzeć w słoiczek. Wtedy otrzymujemy idealną ilość produktu i łatwiej się maluje.

Jest jeszcze jeden istotny powód, bym dała Apocalips dużego minusa - brak numeru koloru. Prawdopodobnie był na opakowaniu, które każdy normalny człowiek wyrzuca. Jest to dość denerwujące.



A jakieś plusy? Jeden - za design. Opakowanie jest przepiękne. Strasznie mi się podoba futurystyczna forma i czerń spod której wychyla się kolor szminki. Choć nie jest to rzecz ważna w kwestii użytkowej, to osobiście uwielbiam gdy moje kosmetyki są pięknie zapakowane. Tutaj Rimmel stanął na wysokości zadania!

Podoba mi się też zapach, choć jest dość chemiczny. Nie potrafię go opisać i pewnie dla wielu będzie kontrowersyjny. Mnie nie razi.

Podsumowanie jednak Was zaskoczy. Mimo wszystkich wad, które wymieniłam... Polecam Apocalips. Za efekt, który naprawdę jest spektakularny. Używam jej zawsze wtedy, gdy chcę mieć mocniejszy makijaż, a nie chce mi się malować oka. Wygląda pięknie i świeżo. Połysk jest genialny, jeszcze nie spotkałam produktu, który dawałby taki efekt. Oraz powiększenie - najwęższe usta dobrze pomalowane zyskają pełne kształty. Polecam. Bo czasem od komfortu ważniejszy jest efekt (choć najlepiej by było, gdybyśmy otrzymywały jedno i drugie, prawda? ;))

 

wszystkie zdjęcia prezentują wykonane przeze mnie makijaże z użyciem Apocalips



You Might Also Like

25 komentarze

  1. Nie słyszałam o niej,ale na Twoich ustach prezentuje się rewelacyjnie :)! Śliczny kolor :)

    ReplyDelete
  2. Powiem Ci że kolor robi wrażenie, a Tobie w nim pięknie i szczerze przyznam że chociaż jak piszesz ma krótkotrwałość , to kusi baaaaaaardzo swoim połyskiem i kolorem! :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Coś za coś, prawdziwy dylemat w przypadku Apocalips ;)

      Delete
  3. Bardzo ładna :) Śliczne zdjęcie :D

    Zapraszam do siebie i proszę o zostawienie pamiątki, może zaobserwujesz?-jak jeszcze tego nie robisz ;)
    Będzie mi bardzo miło i na pewno się odwdzięczę ;*
    http://patrycja-patrishia-klodzinska.blogspot.com

    ReplyDelete
  4. Kolor rzeczywiście robi wrażenie - uwielbiam takie intensywne barwy.

    Pozdrawiam, Shamelessly

    ReplyDelete
  5. we love the apocolips! we have it in celestial and it is amazing. We're eyeing the other colours now!

    http://mkstyleramblings.blogspot.com.au/

    ReplyDelete
  6. swietny kolor, pasuje ci!
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    ReplyDelete
  7. Zdecydowanie mogłaś mnie widzieć na konwencie :))

    ReplyDelete
  8. blog jest naprawdę dobry !
    obserwujemy?; > http://camode.blogspot.com/

    ReplyDelete
  9. Świetny kolor, pasuje Ci :) Poza tym Rimmel ma świetne produkty do makijażu ust. Polecam szminki z linii Kate Moss :)

    U mnie post o najbardziej inspirujących mnie blogach.
    Może dzieki niemu dowiesz się o miejscach w internecie, które warto odwiedzić ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bardzo dziękuję! Tej serii nie miałam jeszcze w rękach, może się skuszę ;)

      Delete
  10. Pretty amazing. I love all your inspirations. <3

    Greetings,
    HOLYKATTA

    ReplyDelete
  11. Dokładnie dziś oglądałam ją w sklepie. Wydaje się ciekawa, może się skusze

    ReplyDelete
  12. Też bardzo mi się podobał efekt, za to reszta aspektów skłoniła mnie do wyrzucenia tej pomadki. :(

    ReplyDelete
  13. Bardzo Ci pasuje ten kolor. A opakowanie jest piękne.
    Co do trwałości - trzeba po prostu często odświerzać pomadkę i cieszyć się kolorkiem! Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  14. ślicznie Ci w tym kolorze!:)

    ReplyDelete