review #5 - GlossyBox, Jesienna harmonia

1:38:00 AM

Na listopadowe pudełko GlossyBox czekałam z jeszcze większą niecierpliwością niż na edycję październikową (recenzję znajdziecie TUTAJ). Zaintrygowało mnie hasło przewodnie: jesienna harmonia. Zgadywałam, że w środku znajdę kosmetyki o cudownych zapachach, może jakieś SPA. Wyobraźnia podpowiadała mi w ramach prezentu świeczki lub kadzidełka. A może jakieś maseczki do twarzy? Algi? Lub czekoladę do ciała? Pomysłów miałam bez liku, a każdy z nich ciekawszy.


I doczekałam się. Pudełko dotarło do mnie w zeszłym tygodniu. Obejrzałam, przetestowałam i zachwyciłam się. Gdybym tylko na podstawie tej edycji miała decydować o przedłużeniu subskrypcji - nie zastanawiałabym się ani przez chwilę. Oto co znalazłam w listopadowym GlossyBox!




BALANCE ME
SHINE ON TINTED LIP SALVE, SUPER SOFT BEIGE
pełny produkt (!) wart ok. 60 zł / 10 ml

Gdy zobaczyłam to maleństwo pomyślałam, że fajny prezent Glossy dołączyło do paczki. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, gdy się okazało, że jest to produkt pełnowymiarowy i w dodatku wart 60 zł! Maleńki błyszczyk, w opakowaniu, które widywałam głównie w przypadku kosmetyków dodawanych jako gratisy do czasopism młodzieżowych za takie pieniądze? Świat stanął na głowie ;)
W dodatku niezbyt mi odpowiada jego działanie. Faktycznie ładnie błyszczy się na ustach i nadaje delikatny kolor, ale bardzo szybko się ściera. Ciekawy jest zapach - miętowy. Kojarzy mi się trochę z pastą do zębów. Tuż po nałożeniu czujemy delikatne szczypanie, co mogłoby sugerować powiększające właściwości błyszczyka, ale nic takiego nie zauważyłam. Plusem jest to, że usta po nim się nie kleją. Minusem? Może to zbieg okoliczności, ale w momencie gdy zaczęłam go używać, usta zaczęły mi pękać.
Podsumowując: nic szczególnego.


EMITE MAKE UP
MICRONIZED EYE SHADOW
kolejny pełny produkt (!), wart ok. 80 zł / 3,5 g

Zachwycający! Kolejne maleństwo w pełnej wersji zdecydowanie nie na studencką kieszeń. Dostałam jasny odcień, którego ciągle brakowało w mojej kosmetyczce (zawsze przegrywał, gdy miałam do wyboru klasyczny beż, a ciemne barwy i pieniądze tylko na jeden kosmetyk).
Cień Emite doskonale trzyma się powieki, nie wałkuje i nie zbija. Jest to szczególnie istotne w przypadku, gdy ktoś tak jak ja bez bazy pod cienie nie może robić makijażu, bo zaraz wygląda jak w historii "tysiąca i jednej kreski". Ponadto nie osypuje się przy nakładaniu, a kolor ładnie kryje. Testowałam go w tym makijażu, blendując razem z niefirmowymi cieniami i nie zauważyłam, by zachowywał się jakoś dziwnie. Ładnie się roztarł i wtopił w skórę.
Zdecydowanie produkt wart polecenia, choć cena jest kosmiczna... Ale w tym urok GlossyBox, że za grosze mamy drogie kosmetyki.


VICHY
IDEALIA, ROZŚWIETLAJĄCY KREM WYGŁADZAJĄCY
15 ml; pełny produkt ok. 150 zł / 50 ml

Nie dla mnie. Ciężko mi się recenzuje kremy do twarzy, ponieważ moja cera jest niezwykle kapryśna. Praktycznie nie udało mi się jeszcze trafić w krem (a sporo ich testowałam), który dobrze by się wchłaniał. Zawsze zostawiają tłustą warstewkę albo zaczynają się "rolować" gdy próbuję nałożyć podkład. Tak jest i w tym przypadku, ale podkreślam, że moja buzia jest naprawdę wybredna.
Mogę jedynie obiektywnie stwierdzić, że krem ten ma bardzo fajną lekką konsystencję, łatwo się rozprowadza i delikatnie pachnie.


VICHY
IDEALIA LIFE SERUM
3 ml; pełny produkt ok. 149 zł / 30 ml

Nigdy nie używałam żadnego serum do twarzy. Jestem bardzo krytycznie nastawiona do takiego kosmetycznego "czary-mary", szczególnie, że jak wspomniałam wyżej, buźkę mam wybredną.
Jednak ten produkt od Vichy kupił mnie w stu procentach i myślę, że byłabym skłonna zacząć oszczędzać na pełną wersję. Już po jednym użyciu cera jest naprawdę promienna, pory pomniejszone, a pierwsze zmarszczki stają się mniej widoczne. Dodatkowo buzia jest niezwykle miła w dotyku, miękka, nawilżona... A używam serum zaledwie od pięciu dni. To jeden z tych nielicznych produktów, które dobrze mi się wchłaniają i nie zostawiają tłustej warstwy. Jest po prostu wspaniały...
...i niezwykle wydajny. Widząc opakowanie 3 ml sądziłam, że starczy mi na 2-3 użycie. Natomiast testuje je już od kilku dni i końca ciągle nie widać. Myślę, że spokojnie starczy na półtorej tygodnia. Całkiem nieźle.


SCHWARZKOPF PROFESSIONAL
ODŻYWKA REGENERACYJNA ESSENSITY
trzeci (!) pełny produkt, wart ok. 72 zł / 200 ml

Mam włosy przetłuszczające się i przesuszone na końcach. Zwykle nie używam odżywek, by dodatkowo nie obciążać włosów. Postanowiłam jednak Essensity przetestować wyłącznie na końcówki. Na razie użyłam go dwa razy i nie zauważyłam żadnej różnicy. Może tajemnica tkwi w systematyczności, ale moje niewielkie doświadczenie z odżywkami przyzwyczaiło mnie, że gdy jakiejś używam to przynajmniej włosy się łatwiej rozczesują. Tutaj - bez żadnych zmian. Podrzuciłam też do jednorazowego przetestowania osobie o suchych włosach - wrażenia podobne. Nie zachwyca.


TOŁPA
SPA ECO, VITALITY, REWITALIZUJĄCE MLECZKO-OLEJEK
czwarty (!!) pełny produkt, 39,99 zł / 270 ml

Moje absolutne must have! Od teraz na zawsze i aż do nieśmiertelności.
Nie słyszałam wcześniej o kosmetykach Tołpa, więc niezbyt uradował mnie widok kolejnego kosmetyku do ciała (mam jakieś dziwne szczęście zawsze w konkursach wygrywać balsamy/mleczka/olejki etc). Jednak gdy pierwszy raz go powąchałam... Odpłynęłam. Zapach jest obłędny, lekko kwaśny, wSPAniały. Po raz pierwszy uwierzyłam w teksty reklamowe na opakowaniu mówiące o tym, że wystarczy kilka minut pielęgnacji z rana, by dzień stał się lepszy. To mleczko-olejek czyni cuda!
Zachwycająca jest też konsystencja. Moja kolekcja balsamów rośnie, ale nie nadążam z ich zużywaniem, bo zwyczajnie nie przepadam za tym. Nie lubię uczucia, gdy skóra przez kilka minut się klei lub gdy po posmarowaniu ciała trzeba myć dłonie. Tołpa wchłania się błyskawicznie - dosłownie. Sekundę po rozsmarowaniu skóra jest miękka, gładka, nawilżona. To niezwykłe uczucie, tak jak i zapach, utrzymują się przez kilka godzin. Pokochałam Glossy za to odkrycie. Jeden ze wspanialszych kosmetyków, jaki w swoim życiu miałam.


KATY PERRY
KILLER QUEEN
1,5 ml; pełny produkt 101,99 zł / 30 ml

Perfumy. Dodane jako prezent, więc nie mam prawa narzekać, choć tak jak wiele glossymaniaczek ;) uważam, że próbki perfum są powszechnie dostępne i powinny być rzeczą naturalną w każdym pudełku.
Co do zapachu: ładny. Jestem bardzo wybredna w kwestii perfum, ale ten jest całkiem. Trochę słodki, dziewczęcy, ale jednocześnie dojrzały, przywodzący mi na myśl orient (choć klasycznych orientalnych nut w nim nie znajdziemy). Nie zachwycił mnie, ale czasem mogę się psiknąć, gdy nos mam zmęczony ukochanym Opium ;)



Oprócz tego w pudełku znajdziemy dwa kupony zniżkowe - jeden dla przyjaciółki, zgodnie z ideą "Jesiennej harmonii" - poświęć czas na przyjemności, spędź go z przyjaciółmi oraz jeden od firmy Tołpa. Wszystko oczywiście prześlicznie zapakowane.

Podsumowując: listopadowa edycja, choć nie idealna, urzekła mnie. Szczególnie kosmetykiem Tołpa, który na szczęście nie jest tak drogi oraz możliwością przetestowania serum od Vichy. Warto też zauważyć, że za cenę 49 zł (chyba że ktoś ma subskrypcję, to taniej) otrzymałam produkty warte niecałe 300 zł. To był dobry zakup.

You Might Also Like

18 komentarze

  1. Dziękuję za miłe słowa na moim blogu :) Ja niestety nie miałam nigdy okazji kupić tych osławionych pudełeczek. Mam niby dostać za wygraną w konkursie na Mroczną Bohaterkę, ale żadna paczka jeszcze do mnie dotarła:(

    ReplyDelete
    Replies
    1. Do mnie dopiero wczoraj książka dotarła, więc pewnie też dostaniesz na dniach :)

      Delete
  2. huhu nie źle, piękne te rzeczy (:
    http://coeursdefoxes.blogspot.com/

    ReplyDelete
  3. Świetna zawartość pudełeczka :)

    ReplyDelete
  4. fajne produkty ;) a ja akurat czekam na kosmetyki od Tołpy ;) zobaczę, jak u mnie się sprawdzą ;)

    ReplyDelete
  5. I love GlossyBox, we have also here in Italy and has always fab products!
    Xxx dear

    Carolina

    www.the-world-c.blogspot.com

    ReplyDelete
  6. love glossybox...fantastic product! happy week dear...kisses
    METAMORPHOSE CONCEPT

    ReplyDelete
  7. świetnie piszesz, bardzo milo sie czyta ;d

    ReplyDelete
  8. Kurde, nie wiedziałam, że GlossyBox może być taki fajny i opłacalny :)) Najfajniejszy ten cień i olejek z Tołpy.

    ReplyDelete
  9. love glossybox and these great products!!!!
    Alessia
    THECHILICOOL
    FACEBOOK
    Kiss

    ReplyDelete
  10. rozświetlający krem idealia to jeden z moich ulubionych:) świetne produkty:) pozdrawiam:*)

    ReplyDelete

Wigsreview

Nastydress

Tosave.com