Review #10 - GlossyBox luty, In love

6:01:00 AM



Ach, glossy! Recenzując pudełko grudniowe rozważałam czy przedłużać subskrypcję... Nie jest to rzecz tania, a ja do końca byłam zadowolona. Z drugiej jednak strony... kusiło. Kusiło nieziemsko.

Przerwałam. Ostatecznie wytrzymałam miesiąc ;) Gdy zobaczyłam jak urocze jest wydanie walentynkowe - wiedziałam, że muszę je mieć! Dziś więc przychodzę do Was z tradycyjnym już postem-recenzją kosmetyków z najnowszego GlossyBox. Czy nie żałuję, że mój portfel jest lżejszy o koszt kolejnych trzech pudełek? Zaraz się dowiecie!



Jak widać zawartość nie prezentuje się zbyt "obficie". W środku znalazłam pięć produktów (tusz uciekł ze zdjęcia ;)) i trzy kupony zniżkowe, z których i tak nie skorzystam. Najbardziej jednak byłam zaskoczona podliczając wartość produktów... Stówka - jak na GlossyBox niezwykle tanio. No ale najważniejsza jest jakość! Pora więc na szczegóły.


AVON, TUSZ DO RZĘS AERO VOLUME, 36 zł / 7 ml, pełny produkt
Tusz jak tusz... W kiepskim momencie do mnie trafił - akurat teraz, gdy znalazłam swój ideał i stałam się o wiele bardziej wymagająca. Produkt od Avon nie pogrubia rzęs, ale ładnie je rozdziela i delikatnie podkręca. I tyle. Bez spektakularnego efektu. Gdyby kosztował jedną trzecią tej kwoty - byłby w porządku. Ale przy tej ceni mogę go polecić wyłącznie osobom, które rzęsy jak firanki i chcą je wyłącznie delikatnie podkreślić. Do zadań specjalnych się nie nadaje.


L'OREAL PARIS, ODŻYWCZY ELIKSIR DO PAZNOKCI LA MANICURE 7W1, 24,99 zł / 5 ml, pełny produkt
Stosuję go od kilku dni na moich wyjątkowo zniszczonych paznokciach (zawsze w trakcie sesji są bardzo osłabione i łamliwe). Efektów nie widzę, może paznokcie stały się trochę twardsze niż zwykle. Ponoć to zbyt krótki czas by ocenić, więc jeśli zauważę poprawę - napiszę. Ale na to się nie zanosi.
Eliksir ładnie się błyszczy, ale zaczyna odpryskiwać po dwóch-trzech dniach. Nic ciekawego. 


LOVE ME GREEN, ORGANICZNY REGENERUJĄCY KREM DO TWARZY NA NOC, 74,90 zł / 50 ml, próbka 15 ml
Strzał w dziesiątkę! Szkoda tylko, że próbka. Jak już kiedyś wspominałam, moja cera jest strasznie problematyczna - kremy się nie chcą wchłaniać i rolują się lub wywołują efekt na wysoki połysk. A próbowałam naprawdę przeróżnych firm... I wiecie co? Krem od Love me green okazał się idealny! Szkoda, że to produkt tylko na noc ;)
Ładnie się wchłania pozostawiając skórę miękką i wyraźnie nawilżoną. Jak przystało na krem na noc ma trochę cięższą formułę, po nałożeniu czuję go na skórze przez dość długi czas. Jednak nie ściera się i nie zostawia tego okropnego wrażenia wałeczków - po prostu buzia jest gładsza, odżywiona. Cud! I ten zapach - nie wiem czemu, ale kojarzy mi się z... Disneylandem ;)


TAFT, SPRAY DO WŁOSÓW KERATIN COMPLETE BLOW DRY ENERGIZER, 17,99 zł / 150 ml, pełny produkt
Nieporozumienie. Na moich włosach nie zauważyłam żadnego efektu. Po nałożeniu nie jest wyczuwalny, jakbym wcale go nie zastosowała. Podoba mi się sposób aplikacji, bardzo poręczny. Inna sprawa, że zanim doszłam jak zdjąć blokadę, zdążyłam rozłożyć opakowanie na części pierwsze... Totalnie nieintuicyjne.

I na koniec...

TOŁPA BOTANIC, BIAŁE KWIATY, AKSAMITNE MLECZKO DO DEMAKIJAŻU, 24 zł / 200 ml, pełny produkt
Mój numer jeden! Drugi raz mam do czynienia z kosmetykiem od Tołpy i jestem coraz bliższa stwierdzeniu, że to najlepsza firma kosmetyczna w Polsce! Mleczko cudownie oczyszcza twarz z makijażu i zanieczyszczeń pozostawiając ją miękką i gładką. Masz podrażnioną skórę? Wyskoczył ci pryszcz i cię boli? Żaden problem - myjesz twarz i skóra natychmiastowo przestaje szczypać, a podrażnienia dokuczać. A co dla mnie najbardziej zaskakujące... po jego użyciu moja twarz zaczęła wchłaniać pewien krem, który zużywałam (bo szkoda wyrzucić), a który zawsze mi zostawiał niemiłą warstwę na twarzy. I jeszcze jedna zaleta: to kosmetyk w pełni naturalny. Dla mnie bomba!

Podsumowując - mimo wszystko jestem zadowolona. Trzy produkty, które nie wywołały we mnie żadnych szczególnych uczuć - ot, zwykłe, zużyje się, ale kupować więcej nie zamierzam - zostały zrównoważone dwoma produktami genialnymi. Cenowo tym razem się nie opłacało, ale z drugiej strony frajda z testowania jest bezcenna ;)

You Might Also Like

27 komentarze

  1. Jedyne co mi się podoba z tego pudełka to właśnie mleczko do demakijażu z Tołpy i "eliksir" do paznokci z L'Oreal. Zastanawiałam się wiele razy nad subskrypcją Shiny czy Glossy boxa ale... to chyba nie dla mnie :p Wolę jak moja kosmetyczka ma mniejszą zawartość a szczerze mówiąc raz na rok zdarzy się, że przetestuje coś nowego :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja akurat nie przywiązuję się do kosmetyków - mało mam swoich ulubieńców, zwykle gdy coś mi się kończy - szukam nowego, nieznanego mi produktu. Glossy sprawdza się w tym wypadku idealnie ;)

      Delete
  2. ciekawe produkty w pudełeczku się kryją :)

    ReplyDelete
  3. What a lovely Design ,love the Box with the Lips!
    Great Products ,especially the Mascara looks interesting :)

    xoxo

    ReplyDelete
  4. co jakiś czas rozważam Glossy Boxa, ale raz, że cenowo to mi się średnio opłaca, dwa - że większości tych kosmetyków, które dostaje się w pudełkach pewnie bym nie użyła. bo ja lubię wszystko dobrać pod siebie, a nie cieszyć się, że coś dostałam, a potem nie wiedzieć, co z tym zrobić ;P

    ReplyDelete
  5. ciekawe produkty ! może i kiedyś ja się skuszę na boxa :))
    pozdr

    ReplyDelete
  6. Ja jestem wierna swoim kosmetykom i wolę kupić coś sprawdzonego niż testować :) Z takich pudełek miałam wykupione 6 z fjbox (pudełeczko z biżuterią). Fajna sprawa :)

    ReplyDelete
  7. Nice blog of yours. You have really a good style.
    Would you like to follow each other?
    Let me know:)

    With love,
    Vilma

    http://cantellyou.blogspot.com

    ReplyDelete
  8. great items !
    xoxo

    www.mychoicebysorana.blogspot.ro

    ReplyDelete
  9. Jeśli byś chciała drugą próbkę LoveMeGreen to chętnie się za coś zamienię (nie otwierałam jej) ;) jakby co daj znać na maila: mgielkaa@yahoo.ca

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzięki, ale raczej nie skorzystam, nie mam nic ciekawego na wymianę ;)

      Delete
  10. Bardzo lubię Twój blog więc byłoby mi miło gdybyś mnie zaobserwowała :*

    paradiska-life.blogspot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. Komentarz kopiuj-wklej? Gratuluję, widziałam go już na kilku innych blogach. Nie skorzystam.

      Delete
  11. Ciekawie piszesz :)
    Z przyjemnością obserwuję :)

    Może masz ochotę zobaczyć i ewentualnie zaobserwować mój blog?
    www.madameblossom.blogspot.com

    ReplyDelete
  12. aa znalazłam Cię przypadkiem na facebooku na Dark Markecie w konkursie :) Masz mój głos! :))

    ReplyDelete
  13. a masz nawet i dwa, fanpejdżem też polubiłam ^^

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzięki :* Choć szans nie mam - jakie piękne dziewczyny tam biorą udział... *.*

      Delete
  14. Bardzo fajna recenzja, przede wszystkim szczera!
    Ja z Tołpy mam kilka już produktów, spróbuj krem -genialny, albo płyn micelarny- polecam
    www.modefin.blogspot.com

    ReplyDelete
  15. dokładnie taki był plan, czytając Twój komentarz mam pewność, że odwaliliśmy kawał dobrej roboty - bardzo nam miło :)

    ReplyDelete
  16. the packaging is cute :D

    WWW.PUTRIVALENTINALIM.BLOGSPOT.COM

    ReplyDelete
  17. how perfectttt?!
    www.supongoestilo.blogspot.nl

    ReplyDelete
  18. I really love this amazing box!

    www.blackstarstyle.com

    ReplyDelete
  19. howw lovely!
    www.supongoestilo.blogspot.nl

    ReplyDelete