Outfit #51 - Think pink!

1:13:00 AM

Ostatnio zaniedbałam prowadzenie VamppiV - sesja okazała się bardziej absorbująca niż sądziłam. Ale już powolutku mogę wrócić do regularnego pisania - co prawda w tym semestrze praca inżynierska mnie czeka, ale dam radę ;D

Dzisiaj bez wyszukanych zdjęć (ciągle szukam fotografa...), ale za to z zestawem, który od pewnego czasu chodził mi po głowie, lecz ciągle szukałam tej "kropki nad i". I w końcu znalazłam - różowy szalik.

Ach, hasło "think pink" idealnie odwzorowuje mój chwilowy nastrój! Zakochałam się w różu. Choruję na różowy garnitur, czekam ciągle na pewną różową sukienkę z Solara, poszukuję jasnoróżowej marynarki... A znajomi coraz bardziej patrzą na mnie jak na wariatkę ;) Uparcie jednak twierdzę, że różowy można nosić w sposób taki, by nie był mdłą i cukierkową definicją słodkiej blondyneczki - i pewnie będę to tutaj regularnie udowadniać. Albo próbować. Whatever.

Tym razem do skórzanej sukienki, militarnej peleryny, w której chodzę całą zimę (nie, nie jest mi w niej zimno! czemu nikt mi nie wierzy? ;)) i creepersów postanowiłam dobrać kobiece dodatki - wspomniany już szaliczek i koronkowe rajstopy. Uwielbiam takie miksowanie stylu kobiecego ze wszystkim tym, co kocham w alternatywie. W końcu jestem kobietą! A to, że małą, wredną i pyskatą to już inna kwestia ;)










Cape: F&F
Dress: New Yorker
Scarf: SinSay
Tights: no name
Shoes: DeeZee.pl
Earrings: BoomBloom

You Might Also Like

24 komentarze

  1. Bardzo ładnie wyszłaś na tych zdjęciach. Przepiękne kolczyki!

    ReplyDelete
  2. Zgadzam się że różowy może być ciekawy i wielowarstwowy:)
    Szalik i pelerynka dodają kobiecości i elegancji:)

    ReplyDelete
  3. Zakochałam się w butach i w rajstopach i w kolczykach. xD Ale i tak jest mi zimno jak na Ciebie patrzę, ale przez to, że jestem zmarzluchem.

    ReplyDelete
  4. kolczyki (dlaczego ja wreszcie nie przekłuję uszu???) i pelerynka są świetne - ona ma rękaw 3/4, tak? jeśli tak, to też jestem zdziwiona, że nie jest Ci zimno ;P ja marznę nawet teraz (wiatr taki zimny, Mar taka cherlawa :() w mojej puchowej kurtce ;P

    Ty mieszkasz w Poznaniu? czy pod Poznaniem? planujemy z moim Lubym i Fotografem w jednym wypad do Poznania - jeśli będziesz mogła i chciała, to Mój może Ci porobić zdjęcia, żaden problem :)!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ona nie ma rękawa ;D Ale jak jest zimno to noszę do niej takie długie rękawiczki za łokcie i jest super :) A co do propozycji - wchodzę w to! <3 Co prawda mieszkam 70 km od Poznania, ale bywam dość często, więc tylko mieć nadzieję, że uda nam się zgrać terminami. Poza tym to chyba jakaś telepatia - tak ostatnio patrzyłam gdzie mieszkasz, bo pomyślałam, że na plotki Cię wyciągnę ;)

      Delete
    2. Byłoby o czym rozmawiać ;) ja jestem literaturowo zawodowa, że tak powiem ;) a jak jeszcze powiesz, że czytałaś Grabińskiego (pewnie czytałaś, miałam zapytać już dawno), to w ogóle mam pomysła na pewien projekt literaturoznawczy z Tobą, ze mną i tym Panem ;) więc spotkanie jak najbardziej odbyć się musi :D

      jak to nie ma rękawa!? przecież za ramiona wystaje ;P?

      Delete
    3. Nie czytałam (możesz udusić, bo wiem, że wstyd :P). Chwilowo nie wyrabiam się ze wszystkimi książkami, a akurat czytam co w ręce wpadnie i jakoś tak Grabiński nigdy mi nie wpadł... Ale zamierzam nadrobić ;) Więc w projekt wchodzę rękami, nogami i rogami ;D

      No nie ma. To jest peleryna w najbardziej podstawowym rozumieniu, czyli taki kawał materiału, który się tylko narzuca na plecy i zapina z przodu na guziki ;)

      Delete
    4. nie będę Cię dusić, bo procent ludzi umysłowo rozwiniętych w tym kraju jest ciągle zbyt niski, jak Cię zabraknie, to bardziej spadnie, a ja umrę z frustracji ;)
      no więc - będę współorganizować konferencję na temat dziedzictwa prozy i dramaturgii międzywojnia i żywotności pewnych motywów w literaturze współczesnej, nawet masowej ;) mam pomysł na referat, wystąpienie odnośnie Grabińskiego i tego, że w jakiś sposób to, co zarzucano mu jako tandetę te lata temu obecnie jest już masowo zaakceptowane, poczytne i nie jest lekturą dla imbecyli ;) ale, że ja w grozie aż tak dobrze nie siedzę, to tu byś mogła się przydać Ty ;)
      ot, i cały projekt ;)

      Delete
    5. Ot dżizis :D Brzmi szalenie poważnie, ale z drugiej strony - z chęcią pomogę, jeśli moja wiedza się przyda. Choć akurat siedzę bardziej we współczesnych - i głównie polskich - książkach. Ale wchodzę w to ;D

      Delete
    6. to tylko pozory powagi ;P tak być musi ;P

      Delete
  5. Dla mnie bomba! Ja już od jakiegoś czasu jestem zakochana w różu i wcale nie słodkim ;-)
    Do szaleństwa kocham fuksję!

    ReplyDelete
  6. Creepersy, uwielbiam *.* Muszę sobie w końcu zakupić nowe, bo moje poprzednie z New Looka się rozkleiły całkiem i umarły...

    ReplyDelete
  7. Wonderful look, love thes cute earrings. *__*
    Lovely greets Vanessa <3

    ReplyDelete
  8. Świetnie wyglądasz. Również ostatnimi czasy przekonałam się do różu, ale jakoś nie skusiłam się do tej pory na zakupienie niczego w tym kolorze. Uwielbiam Twoje buty, najlepsze z najlepszych! :D

    +co powiesz na współną obserwację?
    http://atoniics.blogspot.com/

    ReplyDelete
  9. Zapraszam na http://tablica.pl/oferty/uzytkownik/dmfP/
    buty ze skóry naturalnej po 30, 70, 100 i 150zł ;-)

    ReplyDelete
  10. Świetnie wyglądasz, bardzo ciekawe kolczyki :) pozdrawiam

    ReplyDelete
  11. Pink suits you very well ,gorgeous Outfit!

    kisses

    ReplyDelete
  12. ale ładne i fajne kolczyki! :D

    ReplyDelete
  13. Bardzo fajna stylizacja, kolczyki faktycznie ciekawe :)

    www.DEDE-MODA.com

    ReplyDelete
  14. Jesteś prześliczna :) a stylizacja jest super.... i te kolczyki. Ach !!! :)

    ReplyDelete