Outfit #77 - Blood addiction

05:04:00


Przygotowania tej notki upłynęły pod hasłem: "To się nie może udać!". A jednak...

Zaczęło się od wyprawy na Poznańskie Dni Fantastyki. Okazja do stroju bardziej wampirzego niż zwykle - jest! Mission - accepted! I się zaczęło...

Najpierw - problemy z drukarką, które utrudniły mi przygotowanie konkursu "Co Ty wiesz o zabijaniu?". Potem - przymiarka nowiusieńkich spodni od RockZone.pl. Zakochałam się w nich, w gotyckich sznurowaniach, które pięknie współgrały ze wszystkimi dziurami i sznurkami od kimona. Idealne! Tylko, oczywiście "to się nie mogło udać" - przymiarka tuż przed wyjściem wykazała, że sznurek od sznurowań jest zbyt długi, by upychać go w buty; a czasu zbyt mało by go skracać i dopasowywać - i pomysł na wbicie w obcisłe gotyckie kozaczki nagle okazał się absurdalną wizją szaleńca. Na szczęście w szafie czekały niezastąpione creepersy. 

Potem - spóźniłam się na autobus. Na szczęście koleżanka po mnie wyszła i poprowadziła odpowiednią trasą - inaczej bym zapewne zabłądziła. Szczególnie w obszernych korytarzach Zamku, gdzie sala dwieście-coś okazała się być salą trzecią. 

Żeby nie było zbyt łatwo, Mój Nadworny Fotograf się rozchorował (laska, wracaj mi szybko do zdrowia! <3) i w niecnym celu zdjęciowym musiałam wykorzystać chłopaka. Poświęcił się: ja ustawiłam aparat, on cyknął kilkakrotnie, a gdy dziś zgrałam zdjęcia okazało się, że ustawienia aparatu kwiczą i płaczą... Ronią gorzkie łzy mroku i niedoświetlenia, jak ja, zastanawiając się jak focisze odratować. 

Jak więc widzicie: ten post nie mógł się udać. A jednak - wampiry się nie poddają. Złożyłam serce i kilka organów na cześć bogini Kali - i jest! Efekty - oceńcie sami, mi się podoba. 

Lecę korzystać z pierwszej leniwej niedzieli od stu (wampirzych, oczywiście) lat. I, miłego dnia Wam życzę!







Kimono: Punk Rave
Leggings: Rockzone.pl
Shoes: DeeZee.pl
Scarf: grand's wardrobe
Rings: H&M
Cross-ring: no name

You Might Also Like

27 komentarze

  1. Moim zdaniem, jak na coś, co się nie udało, udało się świetnie! :D
    Spodnie genialne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sesja wyszła świetnie i naprawdę żałuję, że to nie mi było dane ją zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oh no, I don't understand a word :'D
    But I really want to tell you that you are very pretty and I like your style!
    Many greetings from Germany,
    Pati

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie wyglądasz :)
    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. That lip color really suits you!

    Check out my new post Here!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie wyglądasz :o Sama chętnie wzięłabym udział w takich dniach fantastyki.
    KLIK

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny outfit! wydaje mi się, że creepersy to lepsza opcja do tego zestawu niż kozaki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. klimat zdjęć jest niesamowity!
    no i Twój makijaż - uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. I love that kimono! And your hair looks cute! ^-^

    OdpowiedzUsuń
  10. super kimono i bardzo klimatyczne zdjęcia :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lovely photos of you. The kimono is gorgeous!
    I'm deeply in love with Teatres des Vamires music. I really hope I could see them play once.

    OdpowiedzUsuń
  12. Super kimono!!!! Zapraszam na konkurs do mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mmmmm...ja tam zawsze mówię, że nie ma rzeczy niemożliwych, że zawsze się da :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Szalona ;) mrocznie i ciekawie. Lubie wampirki dlatego tez stworzyłam makijaz na halloween, który juz za niedługo na blogu wiec stay tuned i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie moje klimaty ale na pewno jestes specyficzna! tego nie mozna Ci odmowic :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękny efekt. Klimat zdjęć rewelacyjny:-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wow, ale klimat, pierwsze skojarzenie - Queen of the Damned, legginsy mega!
    xoxo
    http://pandamone.blogspot.com/2014/10/blue-jasmine.html
    https://www.facebook.com/Pandamone

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo fajna sesja, z klimatem :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jestem pod ogromnym wrażeniem- wspaniałe zdjęcia, świetny pomysł, a sznurowane legginsy rewelka! Jest moc! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń