Outfit #83 - The Funeral of Hearts

01:17:00




Czerń z domieszką bieli - dwa kolory, których połączenie kocham bezgranicznie; skoro śnieg nie chce przyjść, to niech barwa jego na ubraniach gości.

Futrzana czapa i legginsy z siateczką - by powaga nie zdominowała tego przedświątecznego okresu, a zestaw grał kontrastami.

Peleryna i ciężkie buty - bo lubię włóczyć się we mgle i myśleć, że jestem tajemniczą dekadentką (może pisarką i kochanką Baudelaire'a?) przemierzającą XIX-wieczny świat.

I odrobina biżuterii - bo jak to tak, bez niej? 

Zdjęcia autorstwa genialnej Perfectamente Photography.










(prawie że backstage)

Leggings: no name || Sweather: H&M || Cape: F&F || Shoes: Deichmann|| Cap: New Yorker || Ring: no name || Scarf: no name

You Might Also Like

10 komentarze

  1. Loving the polka dots!

    Check out my new post Here!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądasz jak nocne zimowe niebo. :P
    Baudelaire! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Super :) Ale z usmiechem najlepiej :) Rewlacyjnie Ci w kropkach i białej czapie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. aaaaa nigdy nie sądziłam, że uszanki mogą na kimś tak ładnie wyglądać :D
    dzisiaj mi udowodniłaś, że i owszem - nie tylko ładnie, ale i pięknie!
    prześliczne są te zdjęcia, na których się uśmiechasz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. piękne fotki, a najważniejsze, że uśmiech nie schodzi Ci z twarzy :-) powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. super czapka !;)

    zapraszam do mnie
    http://followthefashion-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń