Outfit #91 - Shall never surrender

8:32:00 AM



Pierwszy naprawdę wolny weekend od bardzo dawna... Siedzę w kuchni z kubkiem herbaty. Nie do końca rozbudzona, rozkoszuję się promieniami słońca wpadającymi przez okno... Grzeję zmęczone całym tygodniem ciało, myśląc o tym jak to dziś nic nie będę robić. Tylko gapić się w przestrzeń. Ewentualnie poczytam. Przyszykuję się do wieczornej imprezy. Ale przysięgam przed sobą, że będę leniuchować.

I wtedy patrzę w telefon. Nowy mail. Zdjęcia od Perfectamente Photography. I rzucam się do komputera, byle tylko je obejrzeć i pokazać Wam. Plany dotyczące całkowitego lenistwa wzięły w łeb.

Ktoś powie, że tak wygląda prawdziwa pasja. Ja się zaśmieję, że to już paranoja. A przynajmniej pracoholizm. Tak kochany!

The first free weekend since a looooong time... I'm sitting in the kitchen with a cup of tea in my hands. Not totally awaken, to delight in the rays of the sun... They heat my tired body, I think that today I will do nothing. Just stare vacantly. Maybe I will read a book. Prepare myself for the evening party. But I promise myself that I will laze.

And then I check my smartphone. A new mail. Photos from Perfectamente Photography. And I run to the computer, to watch them and show them to you. Damn! My plans about lazing have gone adrift.

People say that's true passion. I will tell that's paranoia. At least workaholic. Love it so much!




Moje pierwsze skojarzenie, gdy tak zrobiona spojrzałam w lustro - Dante. Tak, to wredne ciasteczko z kultowej gry Devil May Cry. Choć zawsze byłam fanką Nero (swoją przygodę z serią zaczęłam od części czwartej) to pana Dante także uczuciem obdarzyłam. Ogólnie rzecz biorąc - zestaw, choć w moim odczuciu "codzienny", to kojarzy mi się bardzo z cosplayem. Wszystko chyba wina ogromnego kaptura.

Kaptur to element sukienki, którą dostałam od Queen of Darkness. Im dłużej z nimi współpracuję tym bardziej ich kocham! Tak wystrojona wybrałam się na spotkanie prawie-że-służbowe z jedną z osób tam pracujących - akurat była w Polsce. Mogę powiedzieć tylko tyle: spotkanie przemiłe. I inspirujące niezwykle.

Ale odbiegam od tematu! Kiecka! 

Długo się zastanawiałam czy ją sobie wybrać w ramach pierwszego zamówienia. Zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia. Mój styl w stu procentach. Z drugiej jednak strony... fason. Dość dopasowany, a ja jednak takich nie noszę, bo z reguły źle wyglądam. Znajomość swojej sylwetki to podstawa. Konflikt interesów - to mało powiedziane! W końcu jednak - zdecydowałam się. Nic nie ryzykowałam.

I się udało! Kieca leży idealnie (tak sądzę, nieskromnie). Błyszcząca wstawka z przodu robi efekt "wow", a kaptur, cóż mogę powiedzieć - to kaptur. Boski. Tego dnia oczywiście usłyszałam: kaptury to tylko w grach się sprawdzają. Już wiem czemu łażąc tak po mieście prawie namacalnie czułam ciężar broni przy pasie i noży przy ramionach (ach, całe życie chciałam być Rayne - tak, tą z Blood Rayne). Faceci to się jednak nie znają ;)

Ja tu się rozgadałam o sukience (która gra pierwsze skrzypce, nota bene), ale przecież to nie wszystko! 

Sukienka ma odpinane rękawy. Zdecydowanie wolę ją w wersji bez. Jednak mamy zimę - narzutka była konieczna. To czerwone cudo ze skórzanymi rękawami to prezent od Glamour Empire. Przyznam, że gdy mi zaproponowali, bym sobie coś wybrała, trochę się obawiałam. Kwestia: stawiam na jakość, a patrząc na zdjęcia nie byłam pewna czego się spodziewać... Stwierdziłam jednak, że blezer mi się przyda (od dawna polowałam na podobny, ale zawsze miałam pilniejsze wydatki). I wiecie co? Jest naprawdę dobrze uszyty! Materiał ciężki, lejący się. Rękawy z cienkiej ekoskórki, ale bez żadnych rys czy zagnieceń (z czym miałam do czynienia wielokrotnie, nie tylko kupując w Internecie, ale też w sieciówkach). Mnie - zachwyca! Szczególnie w zestawieniu z tą piękną kiecką, hue hue.

O dodatkach pisać chyba nie muszę - jakie są i do czego pasują - każdy widzi. 

Co myślicie o tym zestawie? A o olbrzymich kapturach? Podoba się? Wyszlibyście tak na miasto, czy tylko ja mam takie odchyły? ;) I, na koniec, gracie w gry komputerowe? 



My first association when I looked into the mirror - Dante. Yes, this scurvy&lovely guy from the iconic game Devil May Cry. Though I always was Nero's fan (my journey with this series I've started from fourth episode), I liked mister Dante, too. In general - outfits, though his "daily" ones, reminds me of cosplay. It's because of the huge hood, I think.

The hood is part of the dress I've got from Queen of Darkness. The longer I cooperate with them, the more I love them! So all dressed up, I went to meet one of QoD employees. I can just tell: the meeting was very nice. And extremely inspiring.

But I deviate from the subject! Dress!

I was thinking a very long time: should I choose it or shouldn't I. It was love at first sight. My style, totally. But on the other hand... the design. Well-fitting, when I'm not wearing something like that. Usually I look bad in skin-tight clothes. It's really important for me to know what looks good/bad on me. Clear conflict of interests! Definitely - I decided to take it. I risked nothing.

And it's great! The dress looks perfect on me (I think so, immodestly). The shining panel on the front makes a "wow" effect, and the hood... what can I tell - it's a hood. Divine! Of course I had to hear something like: hoods look good only in games! Now I know why I was feeling like I had a gun in my hand and the height of the blades in my arms (aw, through all my life I wanted to be Rayne, yes - this one from Blood Rayne). Boys! You don't know everything about outfits, still!

Okey, I am talking about the dress, but it's not everything! Next: blazer.

That beautiful red item I've get from Glamour Empire. When they proposed to me to choose any gift from their offer, I wasn't confident. Recently, it is really important for me good quality, but looking at their photos I didn't know what I should expect. But I concluded that this blazer will be very useful for me. I was looking for something similar since a long time ago, but I always had more important expenses. And you know... It's very good done! The texture is massive. The sleeves are from thin false leather, but without scratches or creases. For me - it looks beautiful! Especially with that awesome dress.

About accessories I don't have to write. What it is and for what fits - everybody can see.

What do you think about this outfit? And: about huge hoods? Do you like this style? And, at the end, are you playing any computer games?








 

Dress: Queen of Darkness || Blazer: Glamour Empire || Shoes: Deichmann || Bag: Deichmann || Ring-red: no name || Earrings: no name || Simple rings: H&M 

You Might Also Like

19 komentarze

  1. Wow ,the Photos are amazing! Love your Outfit ,looks fantastic!

    Have a wonderful Weekend xoxo

    ReplyDelete
  2. Ja zakochałam się w rajstopach. xD ♥

    ReplyDelete
  3. Kaptur - tak! Jest super. Kiedy jeszcze ubierałam się bardziej rockowo/gotycko (jak zwał, tak zwał) właściwie w ogóle nie miałam czapki, kaptury mi wystarczały.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja jednak wolę czapki - kaptury bardziej pełnią rolę ozdobną. Ale za to jaką ;)

      Delete
  4. uwielbiam w Tobie to, że jesteś tak konsekwentna w swoim stylu.
    i nigdy nie wypadasz w nim infantylnie, jak to się często zdarza miłośniczkom "mroczności".
    to fantastyczne, że można być dorosłą kobietą, być wierną takiemu stylowi i wyglądać w nim kobieco, fajnie, stylowo!

    nie znam wielu dziewczyn, którym się to udaje.
    także - tak, szczerze Cię, Sylwio, podziwiam!


    P.S. nie mogę się doczekać 19 :>!

    ReplyDelete
  5. Great outfit! It reminds me so much of Dante! I miss playing that game! <3

    unknownprettylies.blogspot.com

    ReplyDelete
  6. Fajnie wyglądasz w takim mocnym wydaniu :)

    ReplyDelete
  7. Beautiful outfit! Very cool style and gorgeous makeup!
    ♥♥♥
    Jeanne
    http://fashionmusingsdiary.com

    ReplyDelete
  8. Masz piękne stylizacje i ładnie wychodzisz na zdjęciach :) Też jestem osobą niepełnosprawną i poruszam się na wózku. Jednak nie mam takiego poukładanego pomysłu na życie.. Zapraszam na mojego bloga http://tolerancyjna92.blogspot.com/

    ReplyDelete
  9. Love this post! Awesome photos too. Have a great Wednesday! :)

    love;
    STYLEFORMANKIND.COM
    Facebook / Bloglovin

    ReplyDelete
  10. Jest moc!
    Czerń z czerwienią to jak dla mnie hit tegorocznej zimy!
    <3

    ReplyDelete
  11. Świetna stylizacja! Uwielbiam taki mroczny styl!:)

    http://freshisyummy.blogspot.com/2015/02/this-side-of-paradise.html

    ReplyDelete
  12. Świetne porównanie do serii dmc, którą też uwielbiam. Masz w sobie coś co daje wiarę w ludzi. Zdjęcia są świetne. !!!!

    ReplyDelete