Review #24 - Avon, Ultra Color Bold: Bright Nectar

03:41:00

Wiosna przyszła! A wraz z nią - najnowsze trendy. Tak jak rok temu - tak i w tym sezonie na naszych twarzach rządzić będą kolorowe szminki. Choć do tematu trendów mam stosunek dość sceptyczny: lubię wiedzieć, co w temacie piszczy - i na tym koniec; to malowanie ust na wyraziste kolory od zawsze było moim ulubionym sposobem na szybkie podkreślenie urody. Czemu więc nie upiec dwóch pieczeni na jednym ogniu - bosko wyglądać i wiedzieć, że to co się nosi jest IN? ;)

Dziś mam dla Was opinie o jednej ze szminek, którą wyjątkowo cenię za kolor - pomarańczę! Jednak kolor kolorem, ale liczy się też jakość... Czy warto? Przekonacie się czytając dalej!

Szminka Ultra Color Bold: Bright Nectar

 


Najpierw słów kilka od producenta (opis pochodzi ze strony Avon.pl):
Najbardziej nasycone kolory od Avon, by usta wyglądały piękniej niż kiedykolwiek. Zawiera SPF 15.
  • 50% więcej pigmentów*
  • efekt pełnych, zmysłowych ust
  • wystarczy jeden ruch, aby ją otworzyć
JAK DZIAŁA:
Szminka jest bogata w odżywcze olejki, witaminę E i SPF 15, idealnie zadba o usta latem. Formuła jest oparta na innowacyjnej technologii Pigment Loading, co zapewnia pełne pokrycie ust i delikatny połysk.
* w porównaniu z klasyczną szminką Avon.
Jak widać - zdaniem producenta szminka ta jest tworem dającym wręcz spektakularny efekt. Cóż, sama długo robiłam w copywritingu, więc dobrze wiem jakie znaczenie ma odpowiednio napisany tekst.

Zacznijmy od 50% więcej pigmentów - nie jestem w stanie tego w żaden sposób zmierzyć, jednak na podstawie doświadczenia z innymi markami - nie czuję tego. Szminki trzeba nałożyć naprawdę sporo by równomiernie pokryła usta. A i tak efektu nie uznałabym za zadowalający - przyjrzyjcie się dokładnie zdjęciom. Choć aktualnie mam bardzo zadbane usta, bez suchych skórek itd., to jak widać na zdjęciach - szminka osadza się w naturalnych bruzdach, zbija, nierówno rozprowadza i nawet podkreśliła jakąś skórkę, o której istnieniu nie miałam zielonego pojęcia (i której istnienia żadna inna pomadka nie zaakcentowała). Ogólnie rzecz biorąc: słabo. Ale - bądźmy szczere - kto przygląda się ustom z lupą? Chyba tylko blogerki kosmetyczne widzą takie detale.


Natomiast trwałość określiłabym jako niezłą. Choć szminka wytrzymuje na ustach zaledwie kilka godzin, to ściera się równomiernie. Nie musimy się obawiać, że po zjedzeniu obiadu będziemy przypominać gwiazdę lat 90. z obrysowanym wyraźnym konturem ust - i niczym więcej. Szminka schodzi z ust stopniowo i równo - dla mnie to duża zaleta.

Następnie - efekt pełnych zmysłowych ust - jest! Potwierdzam, szminka daje delikatny połysk, a jasny odcień pięknie podkreśla kształt. Warto też zauważyć, że nie wysusza ust. Czy o nie dba - nie zauważyłam.


Niestety, nie mam pojęcia co copywriter miał na myśli mówiąc o "wystarczy jeden ruch, aby ją otworzyć" - opakowanie jest klasyczne. Zastosowano fajny trick: przezroczysty fragment na zakrętce, pozwalający szybko podejrzeć czy dobry kolor wyciągamy z kosmetyczki (choć ja osobiście i tak zawsze patrzę po prostu na naklejkę). Opakowanie samo w sobie jest ładne, eleganckie i dość klasyczne. 

Muszę też zaznaczyć, że produkt od Avon ma doskonały kształt. Ostatnio mam pecha trafiać na źle ścięte szminki - choć mają piękne kolory i fajną konsystencję, to malowanie nimi ust przypomina katorgę. Tutaj mamy profilowanie takie, które umożliwia szybkie zrobienie ładnego obrysu i wypełnienie. 
Na koniec: kolor. W zależności od ustawień monitora możecie go widzieć trochę inaczej, ale mówiąc najprościej: jest to bardzo delikatny pomarańczowy odcień z prawdopodobnie odrobiną różowego pigmentu. Nie uzyskacie tą szminką wściekłej pomarańczy - raczej świeżą nektarynkę.


Podsumowując - czy warto? Za 14,99 zł (to według katalogu cena promocyjna, ale od pół roku nie zauważyłam, by się zmieniła) - zdecydowanie warto! Przyczepiłam się do wykończenia, które nie jest tak jedwabiste jak oczekiwałam, jednak jak wspomniałam: widać to z naprawdę bliska. Kolor jest na tyle oryginalny i trudny do znalezienia w innych markach - że osobiście przymykam oko na niedociągnięcia. Jeśli jednak nie zakochasz się w tym odcieniu tak mocno, jak ja się zakochałam - chyba odpuść i poszukaj czegoś o lepszej jakości.

Powyżej - zdjęcia z sesji, w trakcie której miałam ją na ustach. Więcej TUTAJ

You Might Also Like

19 komentarze

  1. Fajny odcień, świeży i wiosenny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny jest ten kolor i Ty taka promienna :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ma bardzo ładny kolor, widać, że dobrze nawilża usta :)
    Pozdrawiam serdecznie, MÓJ BLOG/ KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam pomadki z tej serii, są super, mam całą kolekcję
    _____________
    Pozdrawiam
    MARCELKA FASHION and LIFESTYLE BLOG
    ♡♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie chyba inne kolory by nie skusiły, ale może jestem zbyt wymagająca ;)

      Usuń
  5. piękny kolor :) ja używam jednak matowych ;)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zwykle też, ale od czasu do czasu warto spróbować czegoś nowego!

      Usuń
  6. bardzo fajny kolor szminki, bardzo dobrze Ci w nim :)

    OdpowiedzUsuń
  7. You look so cute in this pics. The color is so natural and it catches your skin tone very well.:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Witaj,
    powstała ostatnio grupa na Facebook'u, której celem jest zrzeszanie alternatywnych blogerów/vlogerów. Chcemy dać możliwość promowania się i obserwowania blogów czy kanałów, które są interesujące. Myślę, że zainteresuje Cię to.
    https://www.facebook.com/groups/369883419877209/?fref=ts
    Zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  9. What a lovely colour! That is the only kind of orange I would wear.

    OdpowiedzUsuń
  10. so pretty! such a refreshing look!

    http://retro-electric.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczny kolorek. Ja źle wyglądam z ustami pomalowanymi pomadka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee tam, każdy dobrze wygląda, trzeba tylko umiejętnie dobrać kolor ;)

      Usuń
  12. super post, świetny ten kolor! :)


    http://take-my-style.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń