Outfit #100 - The fight song

3:52:00 AM




Święta, Święta - i po Świętach! Minione dni zleciały zbyt szybko. Jedzenie, żarcie, jeszcze trochę opychania, a w przerwach od szamania - Scrabble. Nauczyłam babcie grać i cisnęły, że aż się miło patrzyło (gorzej się przegrywało). A Wam jak minęły ostatnie dni? Odpoczęliście? Mam nadzieję, że tak, bo ja czuję się energią naładowana aż w nadmiarze!


Ponieważ miałam czas by się wystroić - zdjęć sobie nie mogłam odpuścić. Rozpaczam trochę nad jakością fotografii - ciągle obiecuję sobie zainwestować w jasny obiektyw, bo moje kity w takich warunkach rady nie dają. Wiadomo jednak jak to jest: zawsze człowiekowi trafią się ważniejsze wydatki. Mimo to jestem całkiem zadowolona z tego co nam wyszło. Przede wszystkim, nieskromnie stwierdzam, że ja dobrze wyszłam. Ba, bosko (skromność: off). A zamartwianie się nadmiernym ziarnem w takiej sytuacji byłoby skrajnie słabe. Więc: nie zamartwiam, nie marudzę, zachęcam do podziwiania (bądź zjechania mnie, wedle woli, oczywiście!).


Ostatnio swoimi słowami wywołałam wśród Was małą burzę. Stwierdziłam, że zestaw składający się z creepersów, wielkiego swetra i dżinsów wyglądających jak zerwane z tyłka pracownikowi budowy nie jest zestawem kobiecym. I podtrzymuję tę tezę. A nawet ją rozwijam, zafascynowana Waszymi uwagami. Cieszę się, że czytacie to co piszę, wyłapując zdania, które nawet do głowy by mi nie przyszły jako "kontrowersyjne"! 


Kobiecość jest dla mnie byciem kobietą i czuciem się dobrze w swoim ciele. Ja jestem osobą dość pewną siebie (poza gorszymi chwilami, które każdemu się zdarzają) i czuję się kobieca. Czy to w portkach, czy w podartej koszulce, czy w rozciągniętym t-shircie. Moja płeć, moje samopoczucie i pewność siebie definiują moją kobiecość.

Jednocześnie (!) uważam, że niektóre ciuchy z kobiecością nie mają nic wspólnego. Jak na przykład wielkie dżinsy i olbrzymie zasłaniające sylwetkę swetry. Czy można w nich wyglądać kobieco? Ano, jak się człowiek postara, to można. Ale to trudna sztuka. A czy można się w nich czuć kobieco? Ba, no jasne, przecież jedno z drugim nie ma nic wspólnego!


Dziś zestaw, który w moim rankingu "kobiecości" usytuowałabym dość wysoko. Uważam, że w modzie istnieją "symbole kobiecości". Przykład? Szpilki, oczywiście. Cała reszta? Cóż, zazębia tu się to co nazywam "kobiecością" z tym co nazywam "seksapilem". Dwa słowa mogące iść w parze, ale jednak nie zawsze. Bo jestem jednak z tych osób, które słysząc "kobiecy zestaw" widzą od razu w wyobraźni sukienki w kwiaty, styl pin-up i tak dalej. Skojarzenia banalne, ale nie ma w nich nic złego.

Ale, ale! Ja tu się o semantyce i definicjach słownikowych rozpisuję (co swoją drogą uważam za naprawdę ciekawe, a jeszcze więcej frajdy mam z tego, że te rozważania wynikają z Waszych komentarzy) - a o ciuchach nic nie powiedziałam!


Co my tu mamy? Ano - moje ulubione legginsy i koszulkę przeze mnie uwielbianą. Totalna prostota, którą nosiłam w Wielką Sobotę (gdyż u mnie w domu już wtedy zaczynamy "świętować"). Prostota zestawu wynika jednak nie tylko z tego, że ostatnio coraz bardziej zakochuję się w minimalizmie. To także kwestia wygody. Matko jedyna! W życiu bym nie sądziła, że moje piękne, zwiewne, obszerne ciuchy tak intensywnie będą mi się w koła wkręcać! Dlatego: na nowo uczę się doboru fasonów, by zachować kompromis między tym co kocham, a tym co wygodne. 

Lata temu, gdy zaczęłam przygodę z ciuchami, na hasło: wygodne - płakałam ze śmiechu. Byłam gotowa duuużo komfortu poświęcić, by fajnie wyglądać. Z czasem - wyluzowałam, ale nadal wygoda nie była najważniejsza. W końcu komfortowo siedziałam na swej terenówie i nie musiałam się niczym martwić. Gdy w wielką niedzielę założyłam sukienkę, którą uwielbiam nosić wizytowo i nagle dotarło do mnie: jakie to dziadostwo jest ciężkie - ponownie zrewidowałam swoje podejście do ubioru. Myślę, że dzięki temu na blogu może zrobić się jeszcze ciekawiej.

Czas pokaże!


buziaki
VamppiV

leggings: no name || shirt: Zara || heels: Tk Maxx || socks, bracelet: no name || necklace: Bijou Brigitte || ring: H&M

You Might Also Like

37 komentarze

  1. Mnie minęły na spędzaniu czasu z królową nauk. ;)
    Rzeczywiście fajnie wyszłaś, podobają mi się Twoje buty. :3
    Z tekstem o kripersach się zgadzam, co nie zmieni faktu, że z chęcią sobie takie kupię. XD Bo mam więcej obcasów, niż płaskich butów!
    Już setna stylówa!

    ReplyDelete
  2. Love ur pants!

    Check out my new post Here!!!

    ReplyDelete
  3. Looks amazing! The Lipstick suits you very well ,great Shade!

    lovely Greetings :)

    ReplyDelete
  4. Faktycznie bardzo ładnie wyszłaś na zdjęciach :) Świetne są te szpilki.

    Zapraszam do mnie po ,,krótkiej" przerwie http://blummm.blogspot.com/

    ReplyDelete
  5. świetna stylizacja, boskie buty <3

    ReplyDelete
  6. Legginsy mi się strasznie podobają! :)

    ReplyDelete
  7. Wow! Stunning pumps! Great with your all black look Silwia!
    ♥♥♥
    Jeanne
    http://fashionmusingsdiary.com

    ReplyDelete
  8. świetnie wyglądasz:)OBserwuję z miłą chęcią:)
    natiblondi.blogspot.com

    ReplyDelete
  9. So beautiful! <3

    Yeah, Gym is all about feeling better and I'm with you, I can't wait for results haha! Now we only have to wait. :) Good luck! :)

    Blog: http://filipa-goncalves.blogspot.pt/
    Facebook: https://www.facebook.com/brunetteblog

    ReplyDelete
  10. Pięknie wyglądasz:) Ładnie Ci w czerni:)

    ReplyDelete
  11. Genialny look! Niesamowicie seksowna z Ciebie kobieta! :)

    ReplyDelete
  12. mnie zdjęcia bardzo się podobają, wyglądasz rewelacyjnie ;) http://creamshine.blogspot.com/

    ReplyDelete
  13. Święta minęły mi bardzo szybko.

    ReplyDelete
  14. Szałowe te szpile!
    Na święta jestem obrażona, bo były ZIMNE! ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oj tak, o to też bym miała focha, gdyby nie fakt, że świetnie się w domu bawiliśmy ;)

      Delete
  15. bardzo podoba mi się ta pozytywna energia bijąca z Twojego postu! jesteś pewną siebie osobą i dodaje Ci to uroku :)
    super wyglądasz - dobrze, że się tym ziarnem nie przejmowałaś :)

    ReplyDelete
  16. You are so beautiful love this song :)
    http://retromaggie.blogspot.pt/

    ReplyDelete
  17. stunnerrrr<3
    www.supongoestilo.blogspot.nl

    ReplyDelete
  18. Legginsy są świetne! I powiem Ci szczerze, że w tym delikatnym makijażu wyglądasz dużo lepiej, naturalnie ; ))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ten naturalny makijaż, to czerwone cienie (których akurat nie widać z tej odległości :D). Ale dzięki!

      Delete
  19. Piękny outfit, a te szpilki to bym Ci ukradła!

    ReplyDelete
  20. ''Totalna prostota'' ale wygląda świetnie! Super zdjęcia i outfit!

    ReplyDelete
  21. Pewnie, że bosko wyszłaś! Wow!!!!!! :) Buty są mega sexy :) Świetny zestaw!

    ReplyDelete
  22. oczywiście, że zdjęcia i Ty jesteście do podziwiania ! ślicznie wyglądasz! buty cudne! :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    ReplyDelete
  23. Gratuluję setnego outfitu :D świetny makijaż, czy ja tu widzę czerwone cienie..? ;P

    ReplyDelete
  24. mimo, że jesteś ubrana na czarno wyglądasz bardzo uroczo <3

    http://coeursdefoxes.blogspot.com/

    ReplyDelete
  25. bardzo fajna stylizacja, te szpileczki są bardzo kobiece :)

    ReplyDelete
  26. Może wstyd przyznać ale nigdy nie grałam w Scrabble

    ReplyDelete
  27. Wyglądasz bosko! :D Ja natomiast zawsze przekładam wygodę nad to jak coś wygląda. Dlatego uwielbiam creepersy, w których chodzi mi się super wygodnie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oj tak, chyba nie ma bardziej komfortowego obuwia - przynajmniej ja nie znam ;)

      Delete
  28. Cute and sexy, as usual. I love your blog.
    M.

    ReplyDelete

Wigsreview

Nastydress

Tosave.com