Outfit #113 - The kiss of dawn

7:38:00 AM


Wróciłam z Warszawy. Gala Finałowa Miss Polski na Wózku 2015 już za nami. Skłamałabym mówiac, że było łatwo. Dopóki człowiek nie wejdzie w organizację tak dużego przedsięwzięcia może sobie tylko wmawiać, że wie, jak to jest. Nie wie. Ten tydzień dał mi w kość. Nie to jednak jest najważniejsze. Liczy się fakt, że choć zmęczona, to wróciłam usatysfakcjonowana. Szczęśliwa, że wszystko się udało. Zadowolona z dobrze wykonanego zadania.

Obserwowanie jak dziewczyny rozkwitają to niesamowite uczucie. Piękne, pełne wdzięku, przed obiektywem przemieniają się w profesjonalistki, a na scenie błyszczą niczym gwiazdy. Wypasione bryki są tylko uzupełnieniem, liczy się uroda. Wygrały najpiękniejsze. Jestem dumna.

Wróciłam z Warszawy pełna pozytywnej energii. Z nowym doświadczeniem na koncie. Nauczyłam się czegoś o świecie, a także czegoś o sobie. Jestem usatysfakcjonowana. Nawiązałam nowe znajomości. Było wspaniale.

Dziękuję Wam - wszystkim tym, którzy pod ostatnią notką życzyli mi powodzenia (a także tym, którzy robili to w duchu). Udało się. Gala Finałowa za nami, a jak ktoś jest zainteresowany jak to wszystko wyglądało - może przeżyć ten wieczór jeszcze raz. Na ekranie komputera: link.



Czas pędzi jak szalony. Przepakowuję się, ogarniam stroje i lecę dalej. W końcu zasłużone wakacje! Za tydzień (i prawodopodobnie również za dwa) notki nie będzie. Planowałam zrobić coś na zapas, nie wyszło. Mam jednak nadzieje, że gdy już do Was wrócę - będziecie tu. Prawda? 

Tymczasem pora na zdjęcia, które choć realizowane w chłodny czerwcowy dzień, doskonale oddają klimat panującej za oknem aury. Nie pamiętam tak zimnego lata. Tym chętniej wyjeżdżam. W stronę ciepła.

Poznajecie styl fotografii? Zdjęcia tej autorki gościły na moim blogu raz, jakoś w listopadzie zeszłego roku. Jestem pewna, że jeśli widzieliście tamten post, to wiecie o kim mowa. Weronika Szczepańska po raz kolejny ugościła mnie przed swoim obiektywem. A ja po raz kolejny popadam w samozachwyt. 


Wewnętrznie się śmieję gdy patrzę na te fotografie, zewnętrznie - promienieję. Znowu sprawdza się stwierdzenie, że najlepsza jest prostota. 

Pamiętam, że to był intensywny czerwcowy weekend. Dwa dni z rzędu zajęcia na uczelni, dwa dni z rzędu sesje zdjęciowe. Nocowanie z dala od domu, bo doba okazała się za krótka na krążenie w tę i we w tę. Ten zestaw miałam na sobie "dnia drugiego". Niepewna czy dobrze wyglądam z braku dużego lustra pod ręką, umalowana na szybko, niewyspana, w ciuchach, które dobierając kierowałam się jednym: żeby się nie pogniotły w plecaku.


Chyba już rozumiecie z czego wynika moje wewnętrzne rozbawienie. Wychodzi na to, że im mniej się staram tym lepiej mi wychodzi. Nieskromne jest to co mówię, ale jestem zachwycona patrząc na fotografie, które zrobiła Weronika. Naprawdę owego dnia, próbując wygospodarować czas na zdjęcia w okienku między zajęciami, nie sądziłam, że wyglądam aż tak dobrze.

No ale dobra, bo na dobre zaraz w samozachwyt popadnę. A to przy próżnej naturze niebezpieczne. 

Chciałabym móc napisać tę notkę "taką jak zawsze". Opowiedzieć czym sie kierowałam dobierając strój, co sprawiło, że dodatki są takie, a nie inne. Naprawdę - chciałabym!

Mogę jedynie się powtórzyć: lateksowe legginsy i bawełniany t-shirt doskonale znoszą podróż upchnięte na dnie plecaka. Tak, mowa o tym plecaku, który widzicie na zdjęciach. Kiedyś gdy znajomi mówili, że potrafią spakować się w kostkę - otwierałam oczy ze zdumienia. Jak widać w końcu sama opanowałam tę trudną sztukę. Ba, osiągnęłam level master: wszakże wojskowe kostki są pojemniejsze od mojego skórzanego maleństwa.


Szpilki i marynarka to moje ulubione elementy, które zabieram zawsze, gdy nie wiem na co będę miała ochotę. Sprawdzają się. Stosunkowo niski obcas gwarantuje wygodę, a marynarka to - po prostu - najlepsza część garderoby. Ever forever.

Ten post zawiera wiele zdjęć. Jak zwykle, gdy dostaję coś od Weroniki, nie mogłam się zdecydować, które odrzucić. Ostatecznie uznałam, że nie ukatrupicie mnie (bo nie dogonicie, he he), gdy wrzucę je wszystkie. 

Tymczasem - wracam do pakowania. Do zobaczenia za czas jakiś! Postaram się przywieźć jakieś foty z wakacji. 

Udanego sierpnia! Pochwalcie się swoimi planami wakacyjnymi!

Ściskam,
VamppiV




  












 

t-shirt: Reserved || jacket: Top Secret || leggings: no name || ring: H&M || shoes:CCC

You Might Also Like

19 komentarze

  1. Świetnie, że się wszystko udało :)

    ReplyDelete
  2. Cieszę się, że Gala się udała! Rzeczywiście zdjęcia wyszły bardzo fajnie i naturalnie. :)

    ReplyDelete
  3. Wow MOja Droga, jak Ty tak wyglądasz zmęczona i niewyspana, to ja już nic nie piszę, jak tak wyglądam świeża i wypoczęta :) Udanych wakacji, ja też za 3 tygodnie gdzieś smigam w ciepłe miejsce :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzięki :) Trochę za późno piszę, by życzyć udanych, więc mam nadzieję, że wszystko wyszło jak powinno! <3

      Delete
  4. Masz rację, że zamieszczasz tak wiele zdjęć, bo na nich widac prawdziwy kunszt fotografii. Niby to samo, a jednak każde zdjęcie odzwierciedla inny nastrój, czasem drobnostka jak światło padające z boku, czy mrok za Tobą, a tworzy się niepowtarzalny klimat i ta gra kolorem... Jesteś mistrzem, potwierdzam, nie mam szans, żebym kiedykolwiek spakowała się do takiej malenkiej torebuni. I duuuużo słońca Ci życzę, udanego wypoczynku po ostatnich emocjonujących przeżyciach. Wracaj naładowana pozytywną energią i z nowymi pomysłami :))

    ReplyDelete
  5. Te zdjęcia są super!
    Bardzo, ale to bardzo mi się podobają!
    I dobrze, że jest ich sporo - bo na ładne foty można patrzeć bez końca!

    A spakowania się do tego plecaczka zazdroszczę - ja nawet na weekend poza domem zabieram zawsze wielką torbę ;P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jak byłam młodsza to miałam osobny plecak na biżuterię ;p Odnoszę wrażenie, że trochę zmądrzałam ;p

      Delete
  6. Piękne zdjęcia. Cieszę się, że wróciłaś spełniona z Gali - takie wydarzenia zapadają najgłębiej w pamieć :)
    Poza tym nie wyglądasz wcale na zmęczoną i niewyspaną - aaaaa, to się nazywa profesjonalizm! :)
    BOSKO :)

    ReplyDelete
  7. Sama oglądałam tegoroczną galę. Wszystkie dziewczyny były piękne.

    ReplyDelete
  8. Jesteś miss jesteś piękna ;) i koniec ! gala była super !

    ReplyDelete
  9. Beautiful! i love the Lipstick ,it suits you very good ,the Shade work so well with the Colour of your Eyes <3

    lovely Greets!

    ReplyDelete
  10. bardzo interesujące zdjęcia, spokojnych i udanych wakacji Kochana :)

    ReplyDelete
  11. Zdjęcia wyszły przepięknie kochana, jestes tak profesjonalna, ze szok, a przy tym zmęczona??? chciałabym tak dobrze wyglądać po nieprzespanej nocy :) Mistrzostwo świata! Cieszę sie, ze natrafiłam na Twojego bloga, bije od niego jak i od Ciebie indywidualność, charakter i mega siła! Piękna stylizacja ♥ Mam nadzieję, ze wypoczęłas w wakacje :)))

    Pozdrawiam :***

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję :) Oj, zdecydowanie wypoczęłam! Strasznie tego potrzebowałam :)

      Delete

Wigsreview

Nastydress

Tosave.com