Zdefiniuj swój styl!

5:54:00 AM

Nie lubię łatek. Nie podoba mi się sztywna klasyfikacja stylistyczna czy gatunkowa. Gdy piszę książkę określam na wstępie jaki to będzie gatunek, ponieważ ułatwia to pracę, lecz nie trzymam się sztywno jego ram. Tak samo jest z modą. Być może wynika to z tego, że w swoim życiu odnotowałam różne fascynacje subkulturowe. W podstawówce chciałam być jak Avril Lavigne, więc studiowała zasady stylu skejtów (skończyło się na tym, że nosiłam ogromne bojówki khaki i polarowe bluzy). W gimnazjum zakochałam się w pewnym metalu - nigdy go nie poznałam, ale nastoletnie uczucie było tak silne (i głupie), że moja garderoba wypełniła się czernią i krzyżami. Do tej pory pamiętam mój ukochany zestaw: sztruksowe spodnie, sweter z golfem i koniecznie rozszerzanymi rękawami, glany, a do tego wszystkiego - ogromny krzyż na grubym łańcuchu. W liceum natomiast odkryłam gotyk - coraz bardziej wciągały mnie mroczne nurty, koronki, długie spódnice, wszystko co zwiewne i demoniczne. Każdy z tych styli miał swój urok, każdy w jakiś sposób mnie definiował. Nadal do gotyku mi najbliżej - ta miłość, płynąca prosto z serca, nie przemija. O ile jednak kiedyś noszenie gotyku uważałam za posiadanie swojego stylu, o tyle teraz posiadam swój styl, który inspiruję gotykiem. Drobna różnica semantyczna, a jednak znaczy wiele. Moja niechęć do łatek i kategoryzowania wynika też zapewne z tego, że lata temu, ubierając się w tych konkretnych stylach, często odmawiałam sobie rzeczy, które mi się podobały - ponieważ nie pasowały do mojego stylu. Czujecie bezsens tego stwierdzenia?

Teraz cenię sobie poczucie wolności. Swobodę ubierania. Wyrażanie siebie poprzez strój - czasem w roli mrocznej niewiasty, czasem bardziej casualowej. Wydaje mi się, że dzięki temu wypracowuję coś, co można właśnie nazwać własnym stylem. Tak czuję. 

Jednocześnie - staram się wiedzieć, które nurty są najważniejsze w mojej szafie, które przewijają się najczęściej, a których unikam. Mam świadomość co do mnie nie pasuje, a w jakie kategorie podświadomie się wpisuje. Nie jest to jedna kategoria, a wiele. Nie jest to sztywne przypisanie, a luźne przyporządkowanie ułatwiające wyjście na zakupy czy tworzenie stylizacji, gdy wstaję rano na uczelnię i myślenie jest ostatnią rzeczą na jaką mam ochotę.

W dzisiejszym poście postanowiłam pobawić się poniekąd w stylistkę, poniekąd w analizatora trendów. Przekopałam swój blog w poszukiwaniu trzech stylizacji. Postanowiłam je zdefiniować, by określić jakie czynniki i fasony składają się na mój styl. Po co?




Dla hecy. I, przede wszystkim, z uwagi na to, że dzisiejszy post jest postem konkursowym. Konkurs zorganizował portal DailyDoseOfBeauty. Zachęca blogerów do pokazania swoich trzech najlepszych stylizacji. O ile jednak suche wrzucenie fot, które już tu były, wydaje mi się nudne, o tyle zabawa w analizę - zdaje mi się być dość fajna. Traktujcie ten post półżartem, półserio i miejcie z niego tyle frajdy, ile ja mam, teraz go dla Was pisząc!


1. Mhrok & rock!



Jak łatwo się domyślić - tej kategorii nie mogło tu zabraknąć. Mrok definiuje mnie od zawsze (a właściwie od wspomnianego wcześniej okresu gimnazjalnego). Kocham ciężką muzykę (choć coraz częściej metalowe brzmienia miksuję z dark electro), lubię wyraziste stylizacje, mam też mocną osobowość. W gotyku coraz częściej skłaniam się w kierunku współczesnych, a nawet cyber trendów. Rockowe nawiązania cenię sobie za wygodę i jednoczesny seksapil. Podoba mi się to, w jaki sposób mrok wydobywa demoniczną stronę mojej natury. Lubię go też za te wszystkie dziwne wynalazki, które "normalsom" wydają się wzięte z kosmosu: uprzęże, obroże, ciężkie buciory, pasy gorsetowe, czarne szminki - wszystko to, co na ulicy przykuwa wzrok. Cóż, nie bez powodu mój nick to fińskie słowo oznaczające po prostu wampirzycę.


2. Bagnet na broń! - militaria



Styl militarny cechuje się dość charakterystyczną paletą kolorystyczną: zielenie i khaki. Typowe są też dla niego pewne wzory: moro, gwiazdki (wojskowe, nie infantylne brokatowe) czy detale: pagony, ciężkie buty, biżuteria minimalistyczna lub inspirowana wojskiem. Przeglądając archiwum bloga mogę stwierdzić, że zaskakujące, jak rzadko ten styl się tutaj przewijał. Jest moim dość częstym wyborem!

Militaria czasem mylone są ze stylem safari, z którym mają w sumie wiele wspólnego. W prezentowanej stylizacji bujam się gdzieś pomiędzy. Mimo to "wojskowość" wygrywa. To co najchętniej podkradam z tego nurtu to kolorystyka, w której przy moim typie urody wyglądam korzystnie. Typowe fasony dla tego stylu to wojskowe koszule i ogromne kurtki (parki). Warto jednak pamiętać, że projektanci od kilku sezonów szaleją. Coraz częściej militarne są dopasowane sukienki (dzięki ozdobom w kształcie orderów i pagonom) - coś, co z wojskowością na pierwszy rzut oka nie kojarzy się wcale. Jednoznaczna identyfikacja wizualna fasonów staje się coraz trudniejsza, ale to jest fajne - w odbiorze kierujemy się czuciem, a nie szkiełkiem i okiem.



3. Street style - dźwięki ulicy


Na sam koniec - coś co nosi nic nie mówiącą nazwę: street style. Bo czym ów street style jest? Ano tym, co akurat zyskało popularność wśród rzeszy osób, przyjęło się na ulicach. Street style definiuje styl miejski - to co najchętniej się nosi, a jednocześnie w dużej dozie bazuje na trendach. Street style tworzymy my - zwykli ludzie, blogerki, trendsetterzy. Często dyktatorzy mody próbują go narzucać - czasem trafiają w sedno (jak na przykład Moschino ze swoją kolekcją inspirowaną symbolami popkultury, w szczególności McDonaldem), częściej jednak street style wyłamuje się wszystkim normom i zasadom. Ktoś coś zobaczył, komuś wpadło w oko, kto inny to skopiował, ktoś dalej wrzucił na bloga - i tak zaczyna się szaleństwo.

Ja tę niejasną kategorię daję tu po to, by pokazać moje nagłe, do niczego nie pasujące fascynacje. W minionym sezonie bardzo street były dżinsy o fasonie boyfriend, które pokochałam. Były także kimona, bez których żyć nie mogę. Wśród trendów pojawił się także total jeans look - do którego się nie przekonałam.

Lubię modę i lubię się nią bawić. Interesuję się trendami, ale nie pozwalam, by to one wybierały mnie - to ja zawsze podejmuję decyzję, z którym z nich się zaprzyjaźnię. Inne blogi przeglądam dla przyjemności, ale takze by się zainspirować, coś podejrzeć. Dlatego street style traktuję jako swoją inspirację. Stąd pojawił się w moim zestawieniu.



To by było na tyle. Jeśli macie ochotę spróbować swoich sił w konkursie Ddob - gorąco zachęcam, nagrody są warte zabawy. Z chęcią też zobaczę Wasze posty z tymi stylizacjami, które uważacie za najlepsze - wybranie trzech w moim przypadku było dramatycznie trudne. Ale tak to jest z próżnymi ludźmi ;)

Miłego tygodnia!
VamppiV

Zdjęcia pochodzą z notek:

You Might Also Like

27 komentarze

  1. Ale mnie tu dawno nie było! :D Miło jednak wrócić :) Od teraz będę się ukrywała pod nowym nickiem - Luba Maruda :P
    Co do poszukiwania własnego stylu - przeszłam podobną drogę do Twojej :) W czasach gimnazjum - tylko mrok, czerń, glany 365 dni w roku. Teraz już jednak się nie ograniczam, wybieram to co mi się podoba i to łączę. Wyglądasz przepięknie! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ślicznie dziękuję :) Fajnie, że wróciłaś!

      Delete
  2. Ja w liceum nosiłam wojskowe buciory, bojówki i wielkie bluzy, potem nagle przed maturą przeskoczyło mi na obcasy i sukienki i tak zostało :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dobry wybór - Twój styl doskonale współgra z Twoją urodą!

      Delete
  3. Paradoksalnie nigdy nie miałam w Twoim wypadku jakiegoś takiego jednego skojarzenia stylowego - owszem, od samego początku wiedziałam, że lubisz gotyk i klimaty oscylujące wokół niego, ale zawsze wydawało mi się, że Ty nie na samym gotyku się skupiasz, a jego elementy po prostu gdzieś tam przemycasz ;)

    Mimo wszystko - jeśli miałabym jakoś określić Twój styl, to określiłabym go jednym słowem: charakterny.
    Nie jesteś bezbarwna, bazujesz na pewnej w miarę stałej palecie barw (aczkolwiek pamiętam tę fajną, żarówiastą marynarkę z Moodo ;) fajnie Ci w różu ;P), wybierasz fasony wyraziste. I wyrazisty makijaż.

    To chyba zawsze najważniejsze - nie zginąć w tłumie.

    ReplyDelete
  4. Każdy czasem lubi być raz bardziej mrocznym zaś innym razem bardziej delikatnym. Kobiecym czy wręcz dziewczęcym. Myślę, że styl oparty na jednym nie jest zbyt dobry.
    Bardzo udany post :)

    ReplyDelete
  5. I never follow trends, I just wear whatever I like, great post dear!
    http://sepatuholig.blogspot.com
    instagram.com/grace_njio

    ReplyDelete
  6. Ja też w liceum byłam metalówą :) Miałam krzyż na grubym łańcuchu i glany :) Co to były za czasy...
    www.sylwiaszewczyk.com

    ReplyDelete
  7. Liceum - grunge =>glany, jeans, obszerna bluza, kraciasta koszula, skrajne upały sandały a'la "birkenstock'i"... czlowiek zamknięty w swojej formie ;) . Teraz wyznaję jedna zasadę: w ubraniu jak w programowaniu "Look & Feel" ;).
    Jak coś czuję to samo się na mnie nosi, a jak nie, szkoda czasu :). Masz swój styl, który ma wspólny "alternatywny"mianownik, który przebija przez każde nam tu zaprezentowane Twoje "wydanie" :). Jaki by on nie był, bardzo mi się podoba.

    ReplyDelete
  8. Kochana powiem Ci,a raczej napiszę, że to najlepszy post konkursowy! Zdjęcia świetne i przede wszystkim to, co napisałaś idealnie do mnie trafia;-)
    Ja również nie mam określonego stylu, noszę to, co lubię i w czym dobrze się czuję :)
    Sandicious

    ReplyDelete
  9. Podoba mi się to że bawisz się modą i muszę przyznać że bardzo dobrze Ci to wychodzi. W każdym z tych zestawów wszystko jest idealnie do siebie dobrane, nie przesadzasz z dodatkami i to jest ogromy plus :)

    ReplyDelete
  10. Wow, stylizacja z 2go zestawu jest świetna, tak samo jak i makijaż:) Co do stylu to zdecydowanie się z Tobą zgadzam - w modzie panuje wolność, niech każdy ubiera to, co mu się podoba :)

    http://crafty-zone.blogspot.com/

    ReplyDelete
  11. Ta pierwsza stylizacja bardzo mi się podoba. Ale dużą uwagę zwraca spódnica... a raczej to, że nie jest w typowej dla gotyku czerni. Przez ten kontrast góra stylizacji robi jeszcze większe wrażenie.
    Poniższe stylizacje też są cudowne :)

    ReplyDelete
  12. Beautiful look, you rule ;)

    http://retromaggie.blogspot.pt/

    ReplyDelete
  13. your make up is so gorgeous! <3

    xx
    www.redowlicious.com

    ReplyDelete
  14. I like all of your styles! I also prefer the darker side, but I also don´t want to restrict it. A nice post :)

    ReplyDelete
  15. Im więcej stylów, tym lepiej! :) Spróbuję się pojawić na tym festiwalu, ale nie wiem czy dam radę.

    ReplyDelete
  16. Great! All Outfits are great <3

    Have a good Start in the new Week, lots of Hugs

    ReplyDelete
  17. Ddob znam, ale jakoś tam nigdy nie zajrzałam :) mnie urzekł najbardziej zestaw miejski :)

    ReplyDelete
  18. I like the military look! xx

    http://retro-electric.blogspot.rs/2015/10/dark-glamour-with-punkrave-discount-code.html

    ReplyDelete
  19. Nice dear
    www.supongoestilo.blogspot.nl

    ReplyDelete
  20. Nice dear
    www.supongoestilo.blogspot.nl

    ReplyDelete

Wigsreview

Nastydress

Tosave.com