Review #26 - Loman, Jessica, scarf + cap

12:10:00 AM

Lubię wspierać polskich przedsiębiorców. Gdy jakiś czas temu firma Loman zaoferowała mi możliwość wybrania któregoś z zestawów - długo się nie zastanawiałam. Nadchodzi zima, a wraz z nią moda na wszelkiego rodzaju czapki i szaliki. Jako ogromna fanka przeróżnych nakryć głowy...

Od górnego, lewego rogu: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8

...nie mogłam oprzeć się uzupełnieniu kolekcji o kolejne z nich. Padło na zestaw Jessica, który dziś Wam w całej swojej okazałości zaprezentuję.

Loman, zestaw Jessica, szalik oraz czapka



O firmie (informacja pochodzi ze strony producenta):

Firma Loman jako czołowy producent czapek oraz szali istnieje na rynku europejskim od 1992 roku. Rozwój firmy zawdzięczamy zgranemu i wykwalifikowanemu zespołowi pracowników, który dba o najdrobniejsze szczegóły podczas procesu produkcji. Zaawansowane i nowoczesne technologie oraz doskonałej jakości przędze pomagają w tworzeniu wyrobów dziewiarskich najwyższej jakości.

Nasza oferta jest starannie dopracowana i przemyślana, tak aby sprostać rosnącym wymaganiom rynku oraz klienta. Staje się to motywacją do ciągłego rozwoju i tworzenia jeszcze lepszych i ciekawszych produktów. Produkty, których firma LOMAN jest wiodącym producentem to: czapki zimowe, czapki męskie, czapki damskie, czapki młodzieżowe, szale męskie i damskie.



Jak widać na pierwszy rzut oka zestaw na zdjęciu producenta niczym się nie różni od tego co otrzymałam (minimalna różnica kolorystyczna wynika raczej z tego, że każdy aparat trochę inaczej odwzorowuje kolory, a ja po wczorajszych trzech godzinach walki z przerobieniem salonu na domowe studio dałam sobie spokój z barwnymi niuansami). Rzeczywisty kolor określiłabym jako piękną głęboką śliwę. 



Charakterystyczne dla prezentowanej czapki są dwa nieziemsko urocze pompony. Tak to już z moim gustem jest - regularnie popadam ze skrajności w skrajność, zachwycając się jednocześnie najmroczniejszymi odmianami mody i takimi uroczymi elementami. Pompony już lata temu skradły moje serce - jak można nie kochać tych małych kuleczek, no jak?!

W zestawie Jessica stanowią element ozdobny czapki. Są na tyle mocno przytwierdzone, że raczej odpadnięcie im nie grozi. Ponadto są dobrze wykonane - często się spotykam ze źle związanymi pomponikami, z których wychodzą nitki. W tym przypadku problem nie istnieje.



Czapka fantastycznie leży na głowie. Nie lubię modeli przylegających (nie chcecie wiedzieć jak je nazywam i z czym mi się kojarzą - uścisk dla tego, kto zgadnie - wyjdzie na to, że nie tylko moja psychika jest w tej kwestii poryta), dlatego zdecydowałam się na czapkę o fasonie "smurfa" (bądź "menelki", potocznych nazw jest bez liku).

Zachwyca mnie ścieg. Jest naprawdę precyzyjny. Kto uważnie czyta mojego bloga wie, że zdarza mi się chwycić za druty, jednak takiego cudeńk bym nie wyczarowała. Mamy tu i charakterystyczne zgrubienia i cudowne ażury. Całość zebrana jest na czubku na tyle precyzyjnie, że układa się w kształt gwiazdki.



Jednak nie sam wygląd się liczy - czapka przede wszystkim musi grzać i dobrze leżeć!

Model Jessica skradł moje serce... podszewką. Większość "smurfów", które mam po jakimś czasie rozciąga się i zaczyna spadać na oczy. Dodanie w środku podszewki w kształcie "przylegającej czapki" gwarantuje, że ten model na oczy nam nie spadnie. Rozwiązanie banalne, a jednak ja się z nim rzadko spotykam.

Podszewka ma jeszcze jedną istotną zaletę - grzeje. Nie jest to lekka czapucha do noszenia, gdy nadejdą pierwsze chłody, ale solidne okrycie głowy na mrozy. A wygląda dość niewinnie, prawda?



Warstwa zewnętrzna czapki wykonana została z:
20% wełna,
33% akryl,
42% nylon,
5% poliamid.

Natomiast na warstwę wewnętrzną składają się:
30% wełna,
60% akryl,
10% poliamid.

Czapka jest mięciutka i przyjemna w dotyku. Drobne cekiny zostały zgodnie z logiką wplecione tylko w zewnętrzną warstwę, dzięki czemu nie drapią. Jedyna uwaga jaką mogę do niej mieć, to że była także mierzona przez osobę o wrażliwej skórze i niestety - niektórych wełna uczula. Ja problemu tego nie mam.


W komplecie z czapką wybrałam długi szalik. Szal jest wystarczająco długi, by owinąć się nim co najmniej dwukrotnie (170 cm długości). Grzeje w szyję i jest wystarczająco miękki, dzięki czemu dobrze się układa.



Wykonany został klasycznym ściegiem. Tylko na końcach posiada ażury, bliźniacze do tych, które widzimy na czapce. Na zbliżeniach można dostrzec, że przędza nie jest czystofioletowa (producent nazywa ten kolor różowym, polemizowałabym). Czarna cieńsza nitka sprawia, że zestaw zyskuje na trójwymiarowości. Znowu: efekt bardzo prosty do uzyskania, a jednocześnie widowiskowy.




Szalik wykonano z:
20% wełna,
33% akryl,
42% nylon,
5% poliamid.


W ramach podsumowania przyzwoitość uczciwego blogera kazałaby mi napisać coś negatywnego na temat tego zestawu. Niestety (stety?) - wad nie znalazłam, natomiast dokładnie oglądając zestaw trafiłam na kilka zalet, które sumiennie wypisałam. Cieszę się, że ten zestaw dołączył do mojej kolekcji - na pewno będę go nosić. Fakt ów cieszy mnie podwójnie: prezentowany produkt jest produktem polskim, a ceny nie są wygórowane, dzięki czemu zamiast kupować kolejną czapę na bazarze - możemy wesprzeć naszą gospodarkę, nabywając przy tym produkt najwyższej jakości.

Skoro już o cenach mowa. Czapka kosztuje 57 zł (do kupienia tutaj), szalik kosztuje 49 zł (tutaj), a za komplet zapłacicie 95 zł (tutaj). Dostępne są także kolory: niebieski, beżowy, ecru i grafitowy.

Macie swoje ulubione zestawy na zimę? Nosicie czapki czy jesteście z tych, którzy dzielnie twierdzą, że uszy im nie marzną? ;)

You Might Also Like

24 komentarze

  1. All these hats fits you so well. Very pretty!

    ReplyDelete
  2. Super ten komplecik!
    I ta szminka - pamiętam, jak chwaliłaś się tym połączeniem na FB :)

    ReplyDelete
  3. Świetny komplet, wybrałaś doskonały kolor do Twojego typu urody!

    ReplyDelete
  4. Mplet super, a kolorek na ustach mnie powalił!

    ReplyDelete
  5. You look very pretty with hats, great outfits!

    ReplyDelete
  6. Kolor oszałamiający, szczególnie ten na Twoich ustach :) pozdrawiam

    ReplyDelete
  7. Pięknie pomalowałaś usta! :-)

    ReplyDelete
  8. Również mam czapkę - smerfa z podszewką i bardzo sobie chwalę. :) Jest wygodna, ciepła i dobrze się w niej wygląda. :)

    ReplyDelete
  9. Ma w sobie ten kolor coś z takiego zimowego mrozu :). Fajnie ograłaś go ze szminką :)) ! A czapa jak grzeje to dobrze, bo "jak jest zima, to musi być zimno" ;)

    ReplyDelete
  10. fajny odcien fioletu, ja w tym roku zielona robie na szydelku :)

    ReplyDelete
  11. Też kocham nakrycia głowy, zwłaszcza kapeulusze ;3 A ten zestaw wygląda bardzo fajnie, ma świetny kolor! Pozdrawiam i zapraszam do siebie, może mi coś doradzisz :)

    http://cute-teenage-fashion.blogspot.com/

    ReplyDelete
  12. Hi dear!! your blog is really beautiful and your posts are very interesting .
    Would you like to follow each other ? follow me and I will follow immediately !!
    see you soon!!
    http://loryschannelmakeupandbeauty.blogspot.it/

    ReplyDelete
  13. You look so pretty!!

    I'm following you on GFC :)

    mystylishcorner.blogspot.ba

    ReplyDelete
  14. That's a nice hat collection and by the way a very cool idea for a fall fashion post. So much fun to mix up an outfit with a cool hat :)

    http://antimuse-fashionriot.blogspot.de/

    ReplyDelete
  15. Wybrałaś świetny kolor, bardzo podoba mi się fakt, że ten szalik oraz czapka ma wplecione małe cekinki w tkaninę :)

    http://crafty-zone.blogspot.com/

    ReplyDelete
  16. Na Twojej głowie czapka prezentuje się znacznie lepiej :D Bo na modelce to taki zwyklak ale przy Tobie nabrał charakteru. Bardzo podoba mi się splot a włóczka z wplecionymi cekinkami to istne cudo :)

    ReplyDelete

Wigsreview

Nastydress

Tosave.com